W Donbasie nie walczą Rosjanie i Ukraińcy

W Donbasie nie walczą Rosjanie i Ukraińcy

что делать чтобы быстрее отошла заморозка зуба explay easy характеристики Kto ty jesteś?  –  Polak mały

http://madlovephotography.com/community/dexp-aquilon-o-159-chistka-svoimi-rukami.html dexp aquilon o 159 чистка своими руками секс порно видео изменила мужу A ty, Rosjanin czy Ukrainiec?  – Nie wiem

истории деревенский секс только читать „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, dziennik, który ortodoksyjnie przestrzega kanonów poprawności politycznej prezentuje wyniki badań ankietowych ludności wschodniej Ukrainy i dwóch separatystycznych tzw. Ludowych Republik –  Donieckiej i Ługańskiej. Zentrum  fuer  Osteuropa- und  internationale Studien z Berlina przepytało po 1200 osób z każdej strony konfliktu, który trwa już trzy lata – o jego przyczyny, o możliwości rozwiązania, o zaufanie do przywódców Rosji i Ukrainy, przyszły status terenów zbuntowanych itp.

Dużym zaskoczeniem dla ludzi z zewnątrz, którzy wyobrażają sobie, że jest to konflikt etniczny, dwóch obcych sobie narodów jest już odpowiedź na pytanie o język ojczysty. цветные круги перед глазами причина Połowa mieszkańców terenów kontrolowanych przez rząd ujawnia, że ich językiem ojczystym jest język rosyjski. W rejonach zbuntowanych  ten odsetek wynosi 60 proc. Jeśli uznać, że język w którym się człowiek wychował jest głównym elementem tożsamości narodowej to jest to wynik zastanawiający. Dla około jednej trzeciej mieszkańców wschodniej Ukrainy (34 proc. w części kraju rządzonego z Kijowa i 36 proc. w części separatystycznej) językiem ojczystym jest i rosyjski i ukraiński. Tylko 4 proc. mieszkańców rejonu Doniecka i Ługańska deklaruje, że ich językiem ojczystym jest język ukraiński. http://keywordinvestors.com/leon/cherez-skolko-dney-poluchayut-rodovie-dengi.html через сколько дней получают родовые деньги Ale co jeszcze ciekawsze wśród obywateli wschodniej Ukrainy lojalnych wobec rządu tego kraju zaledwie 16 proc. podaje, że ich językiem ojczystym jest wyłącznie język ukraiński.

Wojna wpływa na poczucie przynależności narodowej. Co piąty mieszkaniec terenów kontrolowanych przez rząd przyznaje, że czuje się bardziej Ukraińcami niż przed wojną. Z kolei po stronie separatystycznej 26 proc. czuje się teraz bardziej prorosyjska niż przed wojną.

Politycy, którzy tak ochoczo wspierali kijowski Majdan, i przywódcy krajów którzy skonstruowali  tzw. Porozumienie Mińskie nie powinny się dziwić, że połowa mieszkańców Doniecka i Ługańska uważa, że konflikt  w Donbasie jest następstwem zachodniej interwencji. A co ciekawe uważa tak też 30 proc. obywateli  ukraińskich po stronie rządowej. Dla  37 proc. z  nich to Rosja spowodowała konflikt, po stronie separatystycznej uważa tak tylko 9 proc.  Ukrainę odpowiedzialnością za wywołanie wojny w Donbasie obarcza  tylko 10 proc. względnie 11 proc. terenów objętych nią. 23 proc. Ukraińców i 29 proc. mieszkańców rejonów separatystycznych sądzi, że konflikt ma regionalne przyczyny.

Przyszłość obu tzw. Republik obywatele obu stron wyobrażają sobie inaczej. Dla 65 proc. Ukraińców, tereny zbuntowane powinny być  normalną częścią Ukrainy bez żadnego specjalnego statusu (który przewidują Porozumienia Mińskie). Ale ponad jedna czwarta Ukraińców chciałaby jednak specjalnego statusu dla tych rejonów. Separatyści, a w każdym razie mieszkańcy zbuntowanych terenów, wcale się też nie palą do tego, żeby stać się normalną częścią Rosji – byłoby to życzenie tylko 11 proc. mieszkańców obu republik. Ponad jedna trzecia z nich (35 proc.) wolałaby, żeby była to  część Ukrainy, ale mająca specjalny  status (głownie w sferze samorządowej). Mniej więcej tyle samo (33 proc.) jest zwolenników przynależności do Rosji na zasadzie wyjątkowego statusu. кастинг порно фото Wcielenia do Rosji życzyłoby sobie tylko 7 proc. Ukraińców z tej części kraju i 11 proc. mieszkańców powstańczego Donbasu.

W sferze świadomości różnice są spore, bo  to  już trzy lata jak miele ten kraj machina wojenna i propagandowa. Putinowi nie wierzy  88 proc. Ukraińców , ale w takim samym stopniu  nie mają oni też zaufania do swojego prezydenta, 87 proc. nie wierzy Petro Poroszence.  Putinowie nie wierzy nawet jedna trzecia mieszkańców obu republik.

Po obu stronach frontu ludzie są sceptyczni co do dobrodziejstw wynikających z przystąpienia Ukrainy do NATO. Nie życzy sobie tego 93 proc. ludności terenów opanowanych przez rebeliantów, a co ważniejsze także 82 proc. mieszkańców rządowej części wschodniej Ukrainy.

Pawelkapuscinski.pl

Brak komentarzy

Skomentuj