Rumunia radosna i pomocna /2/

Rumunia radosna i pomocna /2/

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wszyscy odnieslismy wrazenie, ze Wegry sa jakies smutne. Uswiadomilem sobie, ze kraj ten przegral trzy wojny – dwie swiatowe i zimna wojne – oraz wielki i krwawy zryw niepodleglosciowy w 1956 r. Dopiero ostatnio premier Orban tchnał nowego ducha w Wegrow, poprawil wskazniki makroekonomiczne kraju i stworzył perspektywe rozwoju. A Rumunia robi wrazenie radosne. Nad rzekami i jeziorami tysiace ludzi rozbija namioty i piknikuje, nawet w parkach narodowych. Zaskoczyl nas poziom dobrobytu, a przynajmniej jego zewnetrzne objawy jak liczba i jakosc samochodow czy elegancja kobiet. Owszem widzielismy tez maly woz drabiniasty ciagniety przez dwie krowy czyli obrazek bardziej pasujacy do powszechnych u nas i calkowicie falszywych stereotypow na temat Rumunii i Rumunow. Przede wszystkim jest to kraj bardzo czysty, wzdluz drog nie widzi sie torebek foliowych czy puszek aluminiowych.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Z wyjatkiem mnie i Ani pozostali czlonkowie naszej grupy byli juz w Rumunii wielokrotnie i glownym celem tych wyjazdow sa dwie wysokogorskie trasy Transalpina /2145 m n p m/ i Transforgaraska /2042 m n p m/. Jest to Mekka motocyklistow, setki zakretow i sepentyn, a do tego swietny w przypadku pierwszej z nich asfalt. Sa szersze niz podobne trasy w Alpach, a wiec bezpieczniejsze i nie mniej emocjonujace. Panuje tez na nich mniejszy ruch. Od czasu do czasu przejeżdżamy przez korony tam, które tworzą sztuczne, ale piękne zalewy.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Trasy prowadza na szerokie poloniny ponad granice lasow, gdzie widoki zapierajaą dech w piersiach, ale silny wiatr i chwilami gesta mgla  sklaniaja do dalszej i szybkiej jazdy. Piotr z Aldona na nowym GS pedzi jakby chcial ustanowic swoj nowy, nieprzeliczony razy poprawiany rekord czasu przejazdu. Artur z Plocka tez na chlodzonym woda GS szybko wychodzi z zakretow i nie daje sie zgubic. Tomek z Plocka najbardziej z nas wytrawny motocyklista i zaprzysiezony fan BMW, teraz wyjatkowo na Varadero odkrywa zalety tej Hondy i żartuje, ze tylko przez szacunek dla szefa wyprawy nie wyprzedza Piotra. Zbyszek na malym GS /800/  podziwia jego porecznosc i tez nie daje sie zgubic.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Jesteśmy kilkaset metrów przed szczytem, robimy sobie foto przy potoku spływającym po skałach i zaraz potem przydarza nam sie glupia parkingówa. Kiedy wsiedliśmy na motocykl i na wyswietlaczu Varadero pojawiła sie informacja ze benzyny wystarczy na 28 km, wpadam w lekką panikę nastawiam sie na jak najbardziej oszczedne operowanie manetka gazu, ruszam prawie bez gazu i silnik oczywiście gasnie co w przypadku tego ciężkiego motoru, zawsze konczy sie miekim ladowaniem na asfalcie. Niestety lewy podnozek nie wytrzymuje tej przygody, aluminiowy odlew peka i nastepne ponad sto kilometrow do Braszowa jade z podkulona noga. W miescie taksowkarz poproszony o zaprowadzenie do jakiegos warsztatu wydzwania swojego kolege ktory przyjezdza po nas. Okazuje sie byc utytulowanym zawodnikiem rajdow samochodowych i wlascicielem malego warsztatu. Sprawnie z zelaznej rurki dorabia podnozek a Tomkowi ktory nam cierpliwie towarzyszy daje do zabawy rasowe enduro. Tomek wywija esy floresy na pobliskiej łące, a my usilujemy zaplacic za robote. Nie udaje nam sie to, pomocny Rumun absolutnie odmawia przyjecia jakiejkolwiek zaplaty.

Podobne artykuły

Brak komentarzy

Skomentuj