Ranny niedźwiedź, łagodniejszy niedźwiedź?

Ranny niedźwiedź, łagodniejszy niedźwiedź?

W systemowych mediach,  informacje o spadku wartości rubla, o narastających kłopotach gospodarczych Rosji, o pogorszeniu  zaopatrzenia ludności itd. mają nutę Schadenfreude czyli radości z cudzej straty. Wszystkie niepomyślne dla Rosji doniesienia przedstawiane są tak jakby  były one korzystne dla Polski i całej Europy. W niektórych publikacjach i to nawet tak poważnej gazety jak Rzeczpospolita nie ukrywa się nawet za bardzo przekonania jakoby w interesie Polski leżało osłabienie Rosji. Zupełnie jakby to było, czy powinno być, celem polskiej i unijnej polityki. Strasznie mnie irytują takie idiotyczne poglądy niedojrzałych polityków i nie odpowiedzialnych dziennikarzy. Czy Rosja wstrząsana społecznymi i politycznymi niepokojami, nie panująca nad żywiołem muzułmańskim – a w Federacji Rosyjskiej żyje połowa  z ponad 50 mln europejskich muzułmanów – z rozsypującą się armią, ale wciąż dysponującą atomowym potencjałem światowego formatu, zalewająca  świat milionami emigrantów, z kwitnącym bandytyzmem, korupcją,  masowym przemytem narkotyków, czy taka Rosja byłaby bezpieczniejsza dla Europy, mniej agresywna, bardziej spolegliwa wobec zachodnich standardów demokracji? Myślę, że byłoby dokładnie odwrotnie. Osobiście czułbym się bezpieczniejszy mając za sąsiada kraj w którym jest spokój i dostatek, wolałbym żeby w największym kraju Europy panował dobrobyt, żeby Rosjanie przyjeżdżali do Polski na wakacje i na zakupy, żeby nasi rolnicy mogli spokojnie produkować żywność bez obawy, że nie będzie jej komu sprzedać, żeby przemysł mógł korzystać z gazu przesyłanego gazociągami, a nie znacznie droższego gazu skroplonego…

Brak komentarzy

Skomentuj