Kodeks Chama Drogowego

Kodeks Chama Drogowego

Kodeks Chama Drogowego

Każdemu kierowcy zdarzają się zachowania niegrzeczne wobec innych. Po prostu chuligańskie. A to wymusimy pierwszeństwo, a to zajedziemy komuś drogę, a to wjedziemy na skrzyżowanie kiedy zapali się żółte światło. Zawsze jednak towarzyszą takim „grzechom” jakieś nadzwyczajne okoliczności. Jesteśmy silnie zdenerwowani, wyjątkowo się spieszymy, zagapiliśmy się, oczekujemy ważnej rozmowy i odbieramy telefon na zwykła komórkę, odwróciło naszą uwagę zachowanie pasażera, zwłaszcza dziecka itd. Jeśli jednak systematycznie i całkiem świadomie zdarzają ci się takie zachowania jak opisane poniżej w Kodeksie Chama Drogowego to w pełni zasługujesz na tytuł Patentowanego Chama Drogowego. Proszę się do mnie zgłosić, a wystawię stosowny dokument (którego jednak nie należy okazywać Policji w przypadku kontroli drogowej).

  • Starasz się zmusić poprzedzający cię pojazd do szybszej jazdy świecąc długimi światłami lub najeżdżając go z tyłu na bliską odległość. Jest to najczęściej spotykany przejaw agresji na drodze. (Uwaga. W Niemczech zapłacisz za to duży mandat bo oni ubzdurali sobie, że na szosie odległość za jadącym przed tobą samochodem powinna być w metrach taka jak szybkość w kilometrach na godzinę, a więc 100 m przy szybkości 100 km/godz. W Polsce zapłacisz mandat tylko wtedy kiedy masz pecha i zaczniesz najeżdżać i oślepiać w lusterku nieoznakowany samochód policyjny).
  • Jeśli na pustej autostradzie lewym pasem wlecze się przed tobą samochód jadący 140 km/godz z daleka już sygnalizujesz mu światłami i kierunkowskazem, że powinien zjechać na prawy pas, żebyś mógł dać tyle ile dała fabryka. Prawy pas nie jest przecież do parkowania.
  • Nie robisz miejsca przed sobą dla autobusu, który stara się wyjechać przed ciebie z zatoczki na przystanku. Przecież nie będziesz się wlókł za autobusem.
  • Parkując, gospodarujesz miejscem tak, żeby tobie było wygodnie wsiadać i wysiadać, a to że frajer z samochodu stojącego po twojej prawej stronie nie dostanie się na miejsce kierowcy to już jego problem.
  • Jeśli musisz zaparkować tak, że kilku innym kierowcom będzie trudno wyjechać to jesteś konsekwentny i blokujesz całkowicie jeden z samochodów po to, żeby inne nie musiały przeciskać się blisko twojej fury. No, niechby spróbowali ci ją porysować!
  • W lecie jeżdżąc po mieście masz szeroko otwarte okno i radio rozkręcone na pełny regulator. Niech ludziska stojące na przystankach posłuchają porządnej muzyki.
  • Nie zwracasz uwagi na żadne malowanki na drogach, te wszystkie linie ciągłe i podwójne są dla frajerów. Sam najlepiej wiesz jak masz jechać. Rozglądasz się tylko czy nie ma policji.
  • Jeśli ci jakiś bałwan zajedzie drogę, albo nie ustąpi choć widzi, że się śpieszysz, zrównujesz się z nim zjeżdżając na prawy pas, trąbisz i pokazujesz mu środkowy palec. Ludzi trzeba uczyć rozumu!
  • Jeśli jeździsz motocyklem z głośnym wydechem to możesz bawić się straszeniem innych w tunelach. Podjeżdżasz blisko i naciskasz sprzęgło robiąc równocześnie przegazówkę na wysokich obrotach. Radując się widokiem dachów samochodów, które kurczą się ze strachu od nagłego hałasu, nie zapomnij jednak trzymać dłoni na klamce na hamulca. Może się zdarzyć, że jakiś zgred tak się przestraszy, że dostanie zawału, więc musisz być przygotowany na awaryjne hamowanie.
  • Jeśli wlokąc się w korku widzisz w lusterku zbliżający się motocykl jadący między pasami jezdni, nie zjeżdżasz na skraj swojego pasa, żeby mu dać więcej miejsca. A po co? Jeśli Ci zadrapie służbowy samochód policja uzna jego wyłączną winę. Prywatnym niechętnie ustępujesz. (W Niemczech sąd odebrał prawo jazdy kierowcy samochodu, który specjalnie wyjechał z szeregu, zagrodził drogę i spowodował przewrócenie motocyklisty, który jechał po lewej stronie kolumny pojazdów. Motocyklista dostał mandat za zignorowanie podwójnej linii).

Zachowania, które nie są chamskie

Przejeżdżając obok stojącego na poboczu samochodu Straży Miejskiej z włączonym radarem, w którym dwóch próżniaków opłacanych z twoich podatków drzemie lub zabawia się rozmową., obrzucasz ich pogardliwym spojrzeniem. Obrazek często spotykany na Ursynowie i na ul Puławskiej w Warszawie.

Jeśli naciskasz pedał gazu widząc, że światło zmieniło się na czerwone, a potem gwałtownie hamujesz przed skrzyżowaniem to nie jest to chamstwo lecz bezmyślność. Chyba, że chodzi ci o wyprzedzenie paru innych samochodów, które zaczęły już zwalniać. A to, to już jest prawidłowym chamstwem

Brak komentarzy

Skomentuj