Jazda motocyklem w grupie – dlaczego bardziej niebezpieczna

Jazda motocyklem w grupie – dlaczego bardziej niebezpieczna

Ponieważ wybieram się w grupie kilku motocykli w długą podróż po Bałkanach opracowałem 10 zasad efektywnej jazdy tutystycznej.
1. Wolna jazda męczy, dekocentruje i usypia. Należy jechać z maksymalną szybkością. Oczywiście nie fabryczną lecz dostosowaną do warunków i aktywności policji. Motocykl się szybko rozpędza więc jeśli jest 200 czy 400 metrów pozwalających jechać szybko, to rozpędzić maszynę do 140 czy 180 km/godz. A w chwilę po tym może trzeba będzie jechać 50km/godz. Ostrożnie wyprzedzać kolumnę samochodów, zwłaszcza jeśli ustawia się w wachlarzyk co oznacza, że ci szybsi z tyłu szykują się do skoku.
2. Prowadzący nie powinien niepotrzebnie narzucać wolnego tempa. Miałem taki przypadek, kiedy prowadzący w miastach włączał tempomacie 50 km/godz. Ja jeżdże naogół 70 km/godz. W Rumunii praktycznie można (choć nie przepisowo) jechać przez miejscowości 70-80 km/ha, oczywiście obserwując czy nie celują w ciebie chłopcy z trójnogiem.
3. Zachować spore odstępy między maszynami. Tyle metrów ile jest kilometrów na godzinę na tachometrze. Policja niemiecka wymaga, żeby odstęp między pojazdami jadącymi 80 km/ha wynosił 80 m, przy 140 km/ha powinno być 140 m.
4. Jazda w kolumnach marszowych na tzw. zakładkę, ładnie wygląda, ale na długich trasach jest męcząca. Człowiek koncentruje się na obserwacji tylnego koła poprzednika i nie widzi wiele więcej. W miastach  trzeba oczywiście jechać na zakładkę, zwartą kolumną, ale na szosach lepiej jechać luźniej.
5. Jazda w grupie nie zwalnia z obowiązku zachowania bezpieczeństwa przy wyprzedzaniu. Nie starać się zdążyć wyprzedzić za wszelką cene. Spokojnie poczekać aż nikt z przeciwka nie będzie musiał hamowac, żeby pozwolić ci wykonać manewr wyprzedzania.
6. Prowadzący powinien jechać raczej szybciej niż wolniej. Nie należy wlec się zwalniać do szybkości najsłabszego. Jechać tak, żeby ten najszybszy też miał radość z jazdy. Ale po minięciu najbliższego skrzyżowania czy rozwidlenia zaczekać aż wszyscy dołaczą.
7. W jezdzie po ulicach ze światłami stosować metodę niemieckich klubów. Pierwszy, który nie zdązył przejechać na zielonym trąbi zawiadamiamiając tych, którzy zdążyli. Ci zatrzymują się i czekają aż wszyscy dojadą.
8.Bardzo uważnie ustawiać motocykl przy parkowaniu. Ustawione w rządek motocykle pięknie wyglądaja, ale często maszyny stoją zbyt ciasno, przewracający się motocykl wywołuje efekt domina.
9. Ruszanie w grupie musi być bardzo uważne. Nie wszyscy na raz, nie na Urraaa. Bo wtedy trup ściele się gesto, no może nie trup, ale urwane kufry i parkingówy.
10. Wciąż przypominać sobie, że się jedzie z bocznymi kuframi. Motocykl z kuframi w złożeniu na zakręcie zajmuje tyle samo miejsca co „maluch” . Uważać zwłaszcza przy wyprzedzaniu, żeby nie zawadzić kufrem pojazdu wyprzedzanego, lub – co zdarza się często w momencie startu grupy – motocykla kolegi.

Jeśli każda „gleba” jest hańbą to jak nazwać uszkodzenie maszyny kolegi?

Paweł Kapuściński

Brak komentarzy

Skomentuj