Gdzie najlepiej ustawiać fotoradary

Gdzie najlepiej ustawiać fotoradary

Dzisiejsze szkolenie – zapowiedział komendant – poświęcimy tematowi: Jak zwiększyć ekonomiczną efektywność kontroli ruchu drogowego przy pomocy urządzeń mierzących szybkość tzw. fotoradarów. Zależy ona od dwóch czynników – optymalnego wyboru kogo chcemy kontrolować i optymalnego wyboru miejsca kontroli.

Wbrew temu co wielu z was sądzi nie nastawiamy się na łapanie tzw. piratów drogowych. Naszym podstawowym targetem są zwykli kierowcy. Idealnym klientem biznesu fotoradarowego jest Kowalski, który swoim sfatygowanym Polonezem czy starym Golfem wiezie rodzinę z szybkością o 10 km/godz. większą od dozwolonej. Nie polujemy na wariatów, którzy pędzą 100 km ponad limit! Po pierwsze jest to niebezpieczne, wyobraź sobie kolego, że wyskakujesz z krzaków z lizakiem, a taki może cię nawet nie zauważyć i zrobi ci krzywdę. Nie wiadomo co zażył, co wstrzyknął sobie w żyłę czy co wąchał. Po wtóre – i jest to jeszcze ważniejsze – walka z tzw. piratami jest znacznie mniej opłacalna od zajmowania się przeciętnymi kierowcami. Sami powiedzcie co się bardziej opłaca – czatować pół dnia na szaleńca, który zrobi wykroczenie za kilkanaście punktów karnych, czy w tym samym czasie spokojnie obsłużyć kilkunastu zwykłych klientów po trzy punkty na każdego z adekwatną wysokością mandatu. A po trzecie ci nałogowo przekraczający limity szybkości są na ogół uzbrojeni w krótkofalówki, antyradary, nawigacje więc wiedzą o kontroli i jest ich trudniej złapać. Tak więc, powtarzam, ukierunkowujemy się na przeciętnych kierowców i ustawiamy się z urządzeniem w miejscu, gdzie praktycznie każdy kierowca jedzie szybciej – o ile nie zauważy fotoradaru.

Tu – zrobił przerwę w swoim wykładzie komendant – przechodzimy do następnego punktu naszego szkolenia. Chodzi o optymalną lokalizację urządzenia rejestrującego szybkość. Zapomnijcie koledzy o ustawieniu fotoradaru w miejscach gdzie przekroczenie szybkości może być rzeczywiście niebezpieczne. Przecież ludzie mają instynkt samozachowawczy i w przeważającej większości są rozsądni. W takich miejscach kierowcy sami zwalniają. Najlepszym łowiskiem dla nas, fotoradarowców, są te odcinki dróg na których ograniczenia szybkości są absolutnie nie logiczne. Ludzie nie lubią być zmuszani do przestrzegania przepisów, które nie mają żadnego uzasadnienia, a są dla nich uciążliwe bo przedłużają czas jazdy. Dobre miejsca dla lokalizacji urządzenia rejestrującego szybkość to na przykład odcinki dróg, na których kiedyś były prowadzone jakieś prace remontowe, ale już dawno nic się na nich nie dzieje, a znak pozostał bo albo zapomniano o nim albo formalnie nie zakończono inwestycji. Doskonałe miejsce to krańce miejscowości gdzie szosa prowadzi przez las, nie ma żadnych domów, nikt tam nie chodzi, ale tablica oznaczająca koniec miasta ustawiona jest dużo dalej niż rzeczywiście kończy czy zaczyna się miasto.

O tym czy dana lokalizacja jest dobra czy zła dla ustawienia się z „suszarką” decyduje też czas kontroli. Np. na odcinkach z ograniczeniem szybkości z powodu istniejącego przejścia dla uczniów do szkoły najlepiej ustawiać się w czasie wakacji, kiedy szkoła jest zamknięta i kierowcy nie respektują znaku. Świetnie nadają się do kontroli szybkości ulice na których wprowadzono ograniczenia w związku z okazjonalnie zwiększonym ruchem np. z powodu odbywającego się raz w tygodniu targu. W dni nie targowe kierowcy uważają, że znak jest bez sensu i nagminnie go nie respektują, ale przecież obowiązuje i przysparza nam klientów.

Na zakończenie powiem o maskowaniu urządzenia rejestrującego, co jest także warunkiem uzyskiwania wysokich obrotów w biznesie fotoradarowym. Dużą pomysłowością wykazują się tu koledzy z gmin Pomorza. Fotoradar ukryty w śmietniku czy udający karmik dla ptaków na drzewie to już nic niezwykłego. Najbardziej oryginalny pomysł o jakim słyszałem to ukrycie urządzenia w kopcu kreta…

A więc koledzy, możecie jeszcze bardziej zwiększyć efektywność swojej pracy pod warunkiem ustalenia właściwych priorytetów i odrzucenia zdezaktualizowanych wyobrażeń o celach kontroli szybkości. Dziękuję za uwagę.

 

Brak komentarzy

Skomentuj