Co pokazują niemieckie tv

Co pokazują niemieckie tv

German Chancellor Angela Merkel attends her first cabinet meeting after her summer vacation at the chancellery in Berlin, Germany, Wednesday, Aug. 14, 2013. Chancellor Merkel and her ruling coalition of the Christian parties and the Free democrats faces national elections on Sept. 22, 2013. (AP Photo/Markus Schreiber)
Znajomym skazanym na monokulturę polskich stacji tv przybliżę najważniejsze tematy obecne w telewizjach niemieckich. Z własnym komentarzem.
Merkel jedzie na spotkanie z Trumpem wygłaszając gładkie formułki, że lepiej rozmawiać ze sobą niż o sobie. Ma to być najtrudniejsza wizyta zagraniczna pani kanclerz. Przy tej okazji telewizje pokazują co Trump mówił o jej polityce imigracyjnej. Że katastrofalna, że sprowadziła na Europę nieszczęścia jak wzrost przestępczości, niebezpieczeństwo zamachów terrorystycznych, kolosalne wydatki publiczne,obniżenie porządku publicznego, że obywatele Niemiec (czy Szwecji) czują się zagrożeni, nie poznają swojej ojczyzny, nie czują się w niej gospodarzami. Krótko mówiąc Trump wskazuje na te wszystkie zjawiska, które widzi każdy, komu wzrok nie popsuła lewacka ideologia. Osłabi to antytrumpowską propagandę w Niemczech, ludzie sobie pomyślą – przecież ten człowiek ma rację…
Ciekawe czy konfrontacja z Trumpem czyli ze zdrowym rozsądkiem osłabi czy wzmocni pozycję pani kanclerz w Niemczech. Kiedys bardzo jej życzyłem szybkiej dymisji co byłoby przesłaniem dla milionów szykujących się do skoku do europejskiego raju, że skończyły się czasy, kiedy Mutti Angela przytuli do łona każdego tzw. uchodźcę. Ale odkąd kontrkandydatem Merkel we wrześniowych wyborach parlamentalnych został Martin Szulz, brukselski biurokrata, nieuk (nie ma nawet matury), lewak znany z wrogich wypowiedzi pod adresem Polski, wolałbym, żeby wygrała Merkel.
Z wielką atencją (malowniczy capstrzyk Bundeswehry) żegnają się Niemcy z dotychczasowym prezydentem RFN, Joachimem Gauckiem. Ten profesjonalny chrześcijanin (z zawodu – pastor, z przystojną żoną) ucieleśnia wszystkie cechy, złe i dobre, jakie wykazują duchowni zajmujący się polityką. Poczucie sprawiedliwości zaowocowało bezwzględnym ujawnianiem agentów i tajnych wspólpracowników służb w b. NRD, przez kierowaną przez niego instytucję zwaną Urzędem Gaucka. Gdyby w Polsce badaniem archiwów ubeckich zajmował się ktoś tak uczciwy i pryncypialny jak Gauck, a nie myszkował w nich Michnik, ze swymi kompanami, mielibyśmy prawdziwą lustrację („Bolek”), a losy naszego kraju ułożyłyby się inaczej – na pewno spokojniej i bez takich podziałów w społeczeństwie. Chrześcijańskie poczucie miłosierdzia i odpowiedzialności za bliźnich połączonych z naiwnością kapłańską kazały mu popierać Merkel w jej fatalnej polityce imigracyjnej (która na szczęście przeszła już od idealistycznej Willkomenskultur/kultury serdecznego witania wszystkich, którzy nielegalnie przekroczyli granicę, poprzez nierealistyczne próby integracji, do obecnego etapu: poszukiwania sposobów deportacji imigrantów). Chytrość – cecha charakterystyczna dla ludzi związanych zawodowo z kościołami różnych wyznań pozwoliła mu łączyć ideały z poprawnością polityczną i błyszczeć na salonach dyplomatycznych. Jako prezydent niczego wielkiego nie dokonał, ale pozytywnie różni się od swego poprzednika (zmuszonego do dymisji wskutek zarzutów o zbyt łatwe przyjmowanie prezentów od przyjaciół biznesmenów, zresztą nieznacznej wartości).
W niemieckich TV mówiło się też dziś sporo o ataku bombowym w Aleppo (Syria) w wyniku, którego zginelo kilkadziesiąt osób. Najpierw informowano o zbombardowaniu meczetu wypełnionego tłumem modlących się wiernych, z sugestią, że dokonało tej masakry albo lotnictwo rządowe albo rosyjskie, które wykonało w przeszłości wiele nalotów na rebeliantów w tym mieście. Ale potem przyszło wyjaśnienie z nieoczekiwanej strony i temat spadł z programów informacyjnych. Amerykanie podali do wiadomości, że to ich robota i sprostowali, że zaatakowali nie zgromadzenie wiernych lecz dżihadystów. A nieatakowany meczet stoi nienaruszony 15 metrów dalej. Amerykańscy lotnicy są prawdziwymi spadkobiercami tradycji kowbojskiej…