Podróże

Podróże

  Na pożegnanie Fezu ostatnia fotka z tarasu na dachu hotelu Jardin i dalej w drogę Przygotowaliśmy się do podróżowania po Afryce, letnie buty, letnie kurtki, bawełniane podkoszulki, odjechaliśmy już kawał drogi w głąb lądu, a pogoda – w połowie kwietnia – jak u nas w chłodne lato. Każdy ma w bagażniku po kilka butelek wody, a tu ani śladu upału. Gorzej, dopada nas ulewa i towarzyszy nam aż do celu...

  Tak blisko natury jak na motocyklu – powyżej przejeżdżam przez rzekę, która nam w Atlasie przegrodziła drogę – nie da się być ani w samochodzie, ani tym bardziej w autokarze. Jak widać na zdjęciu bliskość natury sięgała w tym momencie od stóp (w przemoczonej, trzeciej parze butów) po czubek głowy. Zwiedzanie jakiegoś kraju autobusem to jak podróż po świecie za pośrednictwem telewizyjnych programów geograficznych. Świat za szybą. Na motocyklu...

Kiedy zacząłem się zastanawiać jak zatytułować swoje obserwacje i rozmyślania podczas 4 400 kilometrowej podróży motocyklem (BMW R1150 GS z 2001 r) po Maroku przyszły mi do głowy trzy spostrzeżenia, które najbardziej różniły się od tego co spodziewałem się zobaczyć w tym afrykańskim kraju graniczącym z pustynią Sahara. Wyobrażałem sobie ten kraj w rodzaju Egiptu, pustynny i zasłany... torebkami foliowymi. Nic bardziej fałszywego. Maroko jest duże (447 tys. km kw....

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress