O więcej miejsc parkingowych!

http://modmoose.ru/leon/skolko-stoit-zadnyaya-zvezdochka-na-velosiped.html сколько стоит задняя звездочка на велосипед Wypowiedzmy wojnę epidemii słupków anty-parkingowych

http://solarfm.com.co/leon/skolko-stoit-krilo-na-velosiped-skorostnoy.html сколько стоит крыло на велосипед скоростной

http://caffiec.com/dat/nomera-prostitutok-leninsk-kuznetskiy.html номера проституток ленинск кузнецкий Brak miejsc do parkowania w miastach jest w dużym stopniu winą urzędników odpowiedzialnych za organizację ruchu. Zróbmy jakąś akcję społeczną przywołującą do porządku pozbawionych wyobraźni, bezmyślnych czy nawet złośliwych Stawiaczy Słupków.

обработка теста смил

http://ccbfcongo.org/leon/radius-osnovaniya-konusa-raven-5.html радиус основания конуса равен 5 Wystarczy popatrzyć ile samochodów mieści się w miastach włoskich, żeby dojść do wniosku, że w Polsce  brak miejsc do parkowania jest głównie sztucznie wywołany przez planistów przestrzeni miejskiej. Ci nasi urbaniści z bożej łaski w nosie mają potrzeby ludzi użytkujących samochody, równie lekceważąco traktują małe sklepy czy punkty usługowe, gastronomiczne, które nie mają racji bytu bez możliwości zaparkowania, a mieszkańców skazują na dalekie wycieczki po samochody zaparkowane na nielicznych i drogich parkingach strzeżonych. Nawet urzędy do których obywatel bywa wzywany nie przejmują się czy petent będzie miał gdzie postawić swoje auto. A zwróćcie uwagę jak obszerne parkingi mają one dla własnych pracowników.

как расстаться со львом мужчиной

http://dexter.ru/love/bodiart-na-zhenskom-tele-v-intimnih-bez-podpiski.html бодиарт на женском теле в интимных без подписки Oczywiście są miejsca gdzie ograniczenia parkowania przy pomocy słupków są potrzebne. Więcej –  te słupki, czasem nawet ułatwiają bezkolizyjną koegzystencję pieszych i kierowców. Rzadki, a chwalebny przykład rozsądnego wykorzystania słupków (na zdjęciu powyżej) znalazłem przed Starostwem w Pruszkowie. Miejsca parkingowe wygospodarowano na części niepotrzebnie szerokiego chodnika, a słupki chronią przechodzących pieszych przed niekulturalnymi czy bezmyślnymi kierowcami, którzy mogliby zablokować i tak zwężone  przejście. Ale to wyjątek…

голые девушки 24 Zastanawiam się jakie motywy ma to powszechne, świadome i  celowe utrudnianie oraz ograniczanie ruchu samochodowego w miastach.  Polegające m.inn. na zwężaniu ulic. Przykładem najbardziej idiotycznej przebudowy jest ul. Świętokrzyska w Warszawie, przy której po jednej stronie nie ma prawie a po drugiej nie ma wcale sklepów, restauracji czy innych punktów niezbędnych do przekształcenia jej w promenadę spacerową. Ta ulica pełni funkcję komunikacyjną i nie ma tu nic tu do rzeczy, że pod jezdnią prowadzi linia metra. Czy chodzi o napędzenie pasażerów komunikacji publicznej? Czy o tworzenie „zachęt” dla łamania przepisów i większe wpływy z mandatów? Czy może o względy ideologiczne z podtekstem ekologicznym. To już próbował Gomułka, choć w jego przypadku podtekstem była polityka społeczna. Jedno się nie zmieniło – samochód to nadal wróg publiczny nr 1. Czy samorządowcy jak posłowie poruszający się po mieście ze specjalnymi przepustkami tak bardzo się oderwali od życia zwykłego obywatela, że bezrefleksyjnie mogą snuć i realizować swoje abstrakcyjne wizje urbanistyczne? A może powodem jest demografia kulturowa? Kiedy sobie przypomnę zażarte dyskusje z pewną urzędniczką ratusza, zwolenniczką zwężania ulic ten motyw wydaje mi się też istotny. Słoik, wychowana w małym mieście, wciąż nosi w wyobraźni idylliczny obraz przestrzeni miejskiej a la Łomża czy Lubartów. Zresztą mieszkający przy ulicach z intensywnym ruchem kołowym „nowi warszawiacy”, zachowujący mentalność ‘moja chata skraja” też się domagają ich zwężenia. No i postawienia słupków…

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress